Dla większości ludzi, poranki są najcięższym momentem dnia, ponieważ trzeba otworzyć oczy, opuścić ciepłe łóżko i zacząć wszystko od początku.  U niektórych poranne cierpienie wlecze się aż do wypicia ostatniego łyka, pierwszej kawy. Ja wierzę, że tak będzie wyglądał cały dzień, jak go rozpoczniesz, dlatego mam kilka nawyków, które stały się moją codzienną rutyną. Przestrzegając ich, życie staje się dużo łatwiejsze, ponieważ ciało i mózg „wiedzą” czego się spodziewać, dzięki czemu jestem bardziej efektywna. Niegdyś, po wstaniu z łóżka zdarzało mi się snuć bez sensu, od okna do okna z kawą w ręku, oglądając kątem oka jakiś program śniadaniowy, po czym zerknąć na zegarek i w szale zacząć szykować się do pracy. Dziś, gdy nie mam szefa, który czeka na mnie w biurze o 9:00, muszę sama zadbać o swoją produktywność.

Wczesne wstawanie

Wszyscy ludzie, których znam i podziwiam wstają wcześnie rano, zazwyczaj około godziny 5 rano, ja niestety nie mogę otworzyć oczu przed 6:00. Wstaję wcześnie nawet w weekendy, żeby organizm się nie rozregulował i wstawanie w poniedziałek nie było aż tak bolesne.

Aktywność fizyczna

To żadna ściema i dzięki porannej aktywności fizycznej, rzeczywiście mam więcej energii przez cały dzień (dzień pracy). Prawdą jest jednak, że zaczyna chcieć mi się spać już po godzinie 21:00. Co drugi dzień planuję poważniejszą aktywności jak bieganie czy trening TRX, w pozostałe dni się rozciągam. Cały trening zajmuje 30 minut.

Śniadanie

To podstawa każdego mojego dnia. Nie rozpoczynam pracy i nie wychodzę z domu bez śniadania, które jest moim ulubionym posiłkiem w ciągu dnia. Zazwyczaj są to bardzo proste rzeczy jak owsianka z owocami czy sadzone jajka z warzywami i pieczywem. Im mniej czasu zajmuje jego przygotowanie, tym jest go więcej aby się nim cieszyć. Bardzo lubię jeść to samo śniadanie w ciągu kilku następnych dni. Nie muszę się wtedy zastanawiać co kupić i co codziennie przygotowywać.

Plan dnia

Dzień planuję zazwyczaj poprzedniego wieczora, rano układam punkty w odpowiedniej kolejności od „najcięższych”, najtrudniejszych czy najbardziej „znielubionych”  do tych najprzyjemniejszych.

Porządek wokół

Mam okropny zwyczaj nieodkładania rzeczy na miejsce, przez co moje biuro po kilku godzinach pracy wygląda jak chiński stragan, dlatego każdy dzień rozpoczynam od wynoszenia i porządkowania go aby nic nie mogło mnie już rozpraszać. Ścielę łóżko, składam ubrania, robię porządek wokół i zaczynam pracę.

Możesz nie lubić poranków ale dzięki codziennym nawykom, wczesne wstawanie stanie się mniej upierdliwe, a ty zdążysz zrobić więcej niż się spodziewasz.

Jeżeli ci się podoba, udostępnij!Share on FacebookPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 − 9 =