Niestety w języku polskim nie ma pasującego odpowiednika. Nomad, nomada? Po polsku nazwiemy go koczownikiem. Z czym kojarzy mi się koczownik? Z mongolskimi wypasaczami bydła mieszkającymi w jurtach, albo z półnagimi wyjadaczami korzonków, skubiących je, aż do momentu aż się skończą. W dodatku cyfrowy koczownik to już wogóle jakaś abstrakcja. Skubie cyfrowe korzonki, czy łapie cyfrowe zwierzątka? Jeżeli grasz w pokemon Go, to można cię już nazwać cyfrowym koczownikiem? Bez sensu. Osobiście uważam, że cyfrowy podróżnik jest lepszym tłumaczeniem tego pojęcia.

Gdy w Google wpiszesz hasło „Digital Nomad”, wyszukiwarka zapewne zasypie cię obrazkami,  na których ludzie leżą na plaży, trzymając na kolanach laptopa.

 

Czy rzeczywiście tak to wygląda? Odpowiedź brzmi: NIE! Nie, nie i nie. Jeżeli dasz sobie wmówić, że życie Cyfrowego Nomady wygląda jak na załączonych obrazkach, przegrasz w momencie kupowania biletu. To przede wszystkim ciężka praca, po której nagrodą jest możliwość cieszenia się życiem w co raz to nowym miejscu.

Kim w końcu jest Cyfrowy Podróżnik? Przemieszcza się aby przeżywać przygody, pracuje by podróżować, podróżuje aby poznawać świat. Zarabia na a) pracy przy komputerze lub b) sprzedaje swoje usługi przez Internet. Są to ci wszyscy podróżnicy, którzy używają nowoczesnej technologii do pracy zdalnej,  nie mają swojego biura, pracują zazwyczaj w kawiarniach lub innych miejscach oferujących bezpłatne wi-fi.

Cyfrowy podróżnik osiada w wybranym miejscu nawet na kilka miesięcy, tym różni się od urlopowiczów i wszystkich innych Martyn Wojciechowskich oraz Wojciechów Cejrowskich, dobrze poinformowanych na potrzeby swojego show. Cyfrowi Podróżnicy często podróżują autostopem, autobusem lub innym publicznym środkiem transportu, czasami własnym wanem, który staje się ich domem, lub tak jak my podróżujemy jachtem. Najczęściej zamieszkują w hostelach, korzystają z Airbnb, lub wynajmują lokum od lokalnych mieszkańców. Brzmi radykalnie, ale tak to właśnie wygląda. Większość podróżników żyje oszczędnie, ze względu na ograniczony czas pracy, ale są również tacy, którzy na życie cyfrowego nomady zdecydowali się po rozkręceniu całkiem dochodowego biznesu, od którego teraz odcinają kupony. Podróżując i śledząc dedykowane grupy i fora, mając możliwość  ich spotkania można się całkiem sporo nauczyć jako przedsiębiorca.

Zanim zdecydujesz się przejść na jasną stronę życia zaprezentuję ci subiektywną listę blasków i cieni, jakie wiążą się z porzuceniem stabilnego sprzedawania swojego życia za pensję. Bez koloryzowania i prawienia morałów, sama prawda.


Zalety:

1. Jesteś swoim własnym szefem, nikt ci nie będzie mówić co i kiedy masz robić. Ustalasz strategię działania własnej firmy, samodzielnie podejmujesz decyzje, osobiście ustalasz dni kiedy pracujesz a kiedy poznajesz okolicę. Nikt też nie zabroni ci leżeć plackiem na plaży, nurkować czy randkować. Jesteś przedsiębiorcą, pracujesz na własny rachunek, na prawdę możesz być z siebie dumny!

2.Podróżujesz tam gdzie chcesz– przecież o to ci chodziło prawda? W przerwach od pracy online poznajesz miejsce, które stanie się twoim domem na kilka następnych tygodni, może miesięcy. W zależności od tego co cię interesuje, możesz poznawać kulturę Amerykanów, Brazylijczyków, Chińczyków czy mieszkańców Afryki. Do ciebie należy wybór dokąd i na jak długo pojedziesz. Czyż to nie cudowne?

3. Zawierasz nowe znajomości– wspaniale jest dowiadywać się jak żyją ludzie poza granicami Polski, jak z ich perspektywy wygląda świat. Najlepszym sposobem na poznanie ich środowiska, jest dołączenie do niego. W większości przypadków mieszkańcy innych krajów są bardzo przyjaźnie nastawieni i chętnie zawierają przyjaźnie z ludźmi chcącymi poznać ich kulturę od środka. Zapraszają na rodzinne uroczystości, dzielą się wiedzą na temat zwyczajów. Niektóre z tak zawartych znajomości mogą przetrwać bardzo długo. Ważne jest aby podczas pobytu w jakimś miejscu przez dłuższy czas zadbać o swoje życie socjalne.


Wady

1. Jesteś swoim własnym szefem, nikt ci nie będzie mówić co i kiedy masz robić. Ale czy to dobrze? Powszechnie życie cyfrowego nomady kojarzy się z uśmiechniętym panem/panią z laptopem na plaży, jak na załączonych obrazkach. W rzeczywistości będziesz pracować w kawiarniach, hotelach, restauracjach czy wynajętym co-workingu, wszędzie tam gdzie jest wi-fi umożliwiające ci pozyskanie nowych klientów, utrzymanie kontaktu z obecnymi oraz zapewnienie sobie przypływu gotówki na zadowalającym poziomie. Czy jesteś w stanie zmotywować się sam aby wstać rano z łóżka na Paros, Mykonos, Salerno czy w Barcelonie, spakować swój komputer w torbę i zając się pracą. Czy masz w sobie na tyle samodyscypliny, by mając w zasięgu atrakcje oferowane przez te wspaniałe miejsca, odłożyć przyjemność na później na rzecz wypełniania obowiązków. Przynajmniej na początku twojego życia podróżnika 80% czasu poświęcasz na zarabianie pieniędzy, pozostałe 20% na przyjemności, zwiedzanie, plażowanie i drinkowanie. Trzeba mieć się w garści aby rozleniwienie nie wzięło góry i abyś nie musiał zamawiać biletu powrotnego do Polski kilka tygodni po przyjeździe. Timothy Ferriss stworzył książkę o tym jak mieć 4 godzinny tydzień pracy, zapomnij o tym jak najszybciej, przynajmniej na początku.

2. Ciągłe poszukiwanie wi-fi

Jest zmorą prawie wszystkich cyfrowych nomadów, szczególnie tych, podróżujących w Azji. Jeżeli nie wynajmujesz co-workingowego biura, znalezienie dobrego połączenia z siecią może okazać się bardzo trudne. Bez internetu nie będzie kasy, bez kasy nieuchronnie zbliża się bolesny powrót do domu.

3. Samotność

Jest jedną z najgorszych wad takiego stylu życia. Szczególnie gdy w podróż wybierasz się solo. Twoim bliscy, przyjaciele, znajomi zostają w Polsce, a jedynym sposobem pozostawania z nimi w kontakcie zostaje Skype czy Viber. O ile z rodzicami sprawa wydaje się dosyć prosta, ponieważ łączy was specjalna więź, o tyle z przyjaciółmi już nie jest tak łatwo. Z każdą rozmową tematów jest co raz mniej, dają się we znaki diametralne różnice w stylu życia. Oni nie rozumieją ciebie, a ty nie chcesz już rozumieć ich. Przecież praca na etacie cię nie dotyczy, nie masz w planach remontu mieszkania, budowy domu, wyboru przedszkola dla dzieci. Te różnice z czasem zaczynają bardzo doskwierać i licz się z tym, że przetrwają tylko najmocniejsze więzi.

Jeżeli nie wychowałeś się w środowisku gdzie obecnych było wiele kultur, bardzo trudne będzie znalezienie sobie prawdziwego przyjaciela, nie wspominając już o partnerze, wśród ludzi których spotkasz podczas twojej podróży. Jestem w związku ze Szwedem, niby sąsiad, tylko przez kałużę, a trudności związane z wychowaniem i zwyczajami nastręczają nam nawet teraz, po kilku latach związku, wielu problemów.

Z powodu samotności cyfrowi nomadzi poszukują się nawzajem w krajach, w których obecnie przebywają. Nie bez powodu także powstały portale randkowe dla podróżujących singli, takie jak np.nomadsoulmates.com


Podsumowując, życie cyfrowego nomady nie polega na przesypywaniu piasku między palcami i wpatrywanie się w laptopa na plaży. To ciężka praca w pogoni za działającym wi-fi, nowymi klientami i realizacją zamówień. W końcu to  jeżeli poważnie myślisz nad tym aby rozwieść się z korporacją i rozpocząć życie Cyfrowego Podróżnika, zobacz od czego zacząć Jak zostać digital nomadem? Biznes online. Przewodnik krok po kroku.

Jeżeli ci się podoba, udostępnij!Share on FacebookPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone

One thought on “Kim jest cyfrowy nomada? Bez owijania w bawełnę.”

  1. Po polsku nazywamy się ‚cyfrowymi nomadami’, co jest niezbyt ładną nazwą, ale już przyjętą. Trzeba tylko uważać, bo mówi się np. ‚jestem cyfrowym nomadą’ a nie ‚nomadem’. To tak FYI 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 − thirteen =