Z racji tego, że moja druga połówka jest ze Szwecji, postanowiłam wam opowiedzieć trochę o tym dziwnym kraju na północy. Zebrałam poniższe nowinki na podstawie mojego kilkumiesięcznego pobytu w kraju Wikingów, a dla nas Polaków są albo bardzo śmieszne, albo bardzo dziwne 🙂 Enjoy!

1. Tvattstuga

Szwedzi w mieszkaniach nie mają pralek! Korzystają ze wspólnych pralni znajdujących się w podziemiach budynku, lub w niedalekiej odległości od mieszkania. Znajdują się tam specjalne tablice do rezerwacji czasu prania, podzielone na 3, 4 lub 5 stref czasowych. Mając kluczyk do zamka ze swoim numerem mieszkania, możesz zamknąć go na tablicy na dzień 14 lutego, w sekcji oznaczającej godzinę 16-20. Mówi się, że jeżeli masz „czas w pralni” to możesz nawet nie pójść na pogrzeb. Absolutnym przestępstwem jest zajęcie komuś jego czasu! Przyjazny i pacyfistyczny Szwed zmienia się wówczas w dzikiego zwierza broniącego swojego terytorium! Morderstwa w dokonywane pralniach to temat poruszany w wielu szwedzkich kryminałach 🙂

2. Bar i restauracja

Szwedzi nie partycypują w podziale kosztów rachunku czy stawianiu kolejek. W barze każdy stoi w kolejce, w restauracji każdy płaci za siebie.

3. Pussgurka i sötnos

Zamiast polskiego „kochanie” lub „kotku” zakochani Szwedzi zwracają się do siebie sötnos czyli „słodki nosek” albo… pussgurka, w dosłownym tłumaczeniu „ogórek do całowania”. Próbowałam dowiedzieć się dlaczego akurat ogórek… jednak nie udało mi się. Jeżeli wiesz lub masz jakiś pomysł, zostaw komentarz!

4. Lunch

Od poniedziałku do piątku między 11:00 a 15:00 szwedzi jedzą lunch. Większość wychodzi z pracy do okolicznych restauracji, gdzie cena jednego posiłku wynosi do 90 koron (ok 40 zł). Poza godzinami lunchowymi, te same restauracje oferują te same posiłki dwa a nawet trzy razy drożej!  Bardzo popularną formą serwowania lunchy jest bufet, kiedy każdy może nałożyć sobie co i ile chce. Na taki posiłek stać każdego pracującego Szweda, dlatego w restauracji  o tej godzinie można spotkać cały przekrój społeczeństwa, panów w garniturach i panów monterów. Warto o tym pamiętać, gdy odwiedza się Szwecję, chce się dobrze zjeść i nie chce zbankrutować 🙂

5. Szwedzkie mamy

Aktywność jest w Szwecji elementem codziennego życia, do tego stopnia, że ciężarna kobieta w 7 miesiącu ciąży, biegnąca przez park czy jeżdżąca slalomem na nartach nikogo nie dziwi. Żadna Szwedka nie korzysta ze zwolnienia lekarskiego jeżeli nie jest to konieczne. Szwedki wychodzą z założenia, że ciąża to nie choroba i wcale nie zwalniają tempa a nawet są jeszcze bardziej aktywne niż przed ciążą.

6. Ikea

Zastanawiałeś się kiedyś nad tym skąd ikea bierze nazwy dla swoich produktów? Stoliki do kawy, sofy i półki na książki nazywane są nazwami szwedzkich miejscowości, łóżka, szafy i meble do przedpokoju, to nazwy norweskich miejscowości, dywany duńskich, a stoły jadalniane i krzesła nazywane są na cześć fińskich miasteczek.

7. Pieczywo Wasa

Na pewno nie wiesz, że sprzedawane u nas jako dietetyczne, chrupki Vasa, to rodzaj tradycyjnie wypiekanego pieczywa szwedzkiego. Zazwyczaj ma kształt wielkich kół, z dziurką po środku. W dawnych czasach była ona miejscem na to, by pieczywo nadziać na kij i powiesić wysoko, poza zasięgiem myszy. ten rodzaj suchego chleba przygotowywany był przez wikingów ze względu na możliwość długiego przechowywania podczas ostrych zim i dalekich wypraw. Ze względu na biedę i brak jaka panowała wówczas w Szwecji, ciężką do zdobycia mąkę mieszano ze startą na pył korą świerkową.

8. Przestrzeń osobista

Obcy sobie Szwedzi unikają kontaktu wzrokowego, nie zaczepiają się na ulicy, nie pytają o godzinę, nawet nie siadają obok siebie w autobusie czy metrze. Jeżeli  osoba usiadła na jednym z foteli, w domyśle uznaje się, że całe siedzenie jest zajęte. Jeżeli chcesz przestraszyć Szweda, usiądź obok niego, a na pewno ucieknie. Nie wskazane jest również stanie zbyt blisko innych Szwedów, najbezpieczniejsza odległość to około 50 cm, co doskonale widać na poniższym zdjęciu przystanku autobusowego.

9. Wakacje

W lipcu większość miejsc pracy w Szwecji jest zamkniętych! Nie licz na to, że załatwisz coś w tym czasie w szwedzkim urzędzie czy firmie. Szwedzi wyjeżdżają na urlop trwający od 4 do 6 tygodni, najczęściej w poszukiwaniu słońca, którego w ich kraju jest tak mało.

10. Nie kupisz alkoholu w niedzielę!

W szwecji państwo ma monopol na monopol. Alkohol, którego ceny powalają na kolana, można kupić jedynie w państwowych sklepach System Bolaget, otwartych od poniedziałku do soboty  do 15:00. Oficjalnie państwo przeciwdziała rozpijaniu się obywateli, nieoficjalnie… trzepie kasę z marży.

11. Spontaniczność

Spontaniczny wypad na piwo? Zapomnij! Jeżeli chcesz umówić się ze znajomym Szwedem, musisz zaaranżować spotkanie najwcześniej kilka tygodni przed terminem. Jako para chcecie pojechać z inną parą na wakacje? Koniecznie trzeba odbyć wcześniej wspólny wyjazd „zapoznawczy” na weekend z noclegiem i sprawdzić czy wzajemnie sobie odpowiadacie….aha i takie wakacje planuje się zazwyczaj rok wcześniej. Jeżeli zadzwonisz do Szweda i zapytasz go czy możesz wpaść do niego na kawę, ponieważ jesteś blisko, najprawdopodobniej będzie miał akurat wtedy czas w pralni, katar albo spacer z psem sąsiada. Natomiast jeżeli zadzwonisz i powiesz, że stoisz u niego pod domem, bo byłeś w okolicy i chcesz się spotkać, nie zdziw się gdy będzie to wasz ostatni kontakt 🙂

12. Edukacja seksualna

W Szwecji dzieci od najmłodszych lat odwijane są ze swoimi ciałami oraz seksualnością, między innymi przez takie bajeczki (tutaj w wersji angielskiej) 🙂

13. Impreza

Szwedzi często podczas weekendu spotykają się w domach.  Każdy szanujący się Szwed trzyma przyniesioną butelkę z alkoholem na podłodze, pod stołem, obok własnej nogi, z której to butelki dolewa jedynie do swojego kieliszka, nie częstując nikogo. Bardzo częstą praktyką jest zabieranie niedopitego alkoholu ze sobą do domu. Jeszcze jedno. Absolutnie na imprezę nie można przyprowadzać ze sobą swoich znajomych! Zapamiętaj! Jeżeli zapytasz o to gospodarza, na 90% ci odmówi.

14.Eurowizja

eliminacje do Eurowizji są w Szwecji prawie jak święto narodowe. Od stycznia do kwietnia co sobotę telewizja emituje występy kolejnych kandydatów, odbywa się głosowanie i wybieranych jest dwóch finalistów. Szwedzi zapraszają nawet znajomych na wspólne oglądanie show, ale uwaga… podczas występów nikt nie może się odzywać 🙂

15. Urząd skarbowy

W Szwecji większość spraw obywatelskich załatwiana jest przez urząd skarbowy, od zmiany nazwiska czy meldunku, ubezpieczenia zdrowotnego, po zgłoszenie narodzin czy śmierci. Najlepsze jest to, że większośc spraw można załatwić przez telefon!

16. Sport narodowy

Szwedzi są zwariowani na punkcie spacerowania, 90% z nich spaceruje kilka razy w tygodniu dodatkowo, oprócz trenowania swoich dyscyplin.

17. Kolejki

Szwedzi uwielbiają kolejkować! Gdy tylko jest to możliwe, ustawiają się w kolejkę, na poczcie, w szpitalu do autobusu czy po lunch. Kolejka dla Szwedów jest rzeczą świętą!

18. Monarchia

Szwedzki Król jest jednym z najbiedniejszych na świecie! Właściwie Szwedzi nie darzą swojego króla wielką sympatią i uważają monarchię za historyczny przeżytek. Ciekawym faktem jest, że syn króla, książe Karol Filip ożenił się z gwiazdą reality show, która pozowała nago dla męskich magazynów.

19. Lördagsgodis

W Szwecji bardzo popularne jest ograniczanie dzieciom słodyczy to jednego dnia w tygodniu. Zgodnie z tradycją jest to sobota, kiedy dzieci jedzą „sobotnie cukierki”, zazwyczaj w takiej ilości, jaką tylko mogą pochłonąć.

20. Pani Arcybiskup

Szwedzi nie są zbyt religijni, 63% społeczeństwa należy do Kościoła Szwedzkiego ale praktykom religijnym oddaje się jedynie 5%. Głową kościoła szwedzkiego w 2014 roku jako pierwsza kobieta na świecie została Antje Jackelén,  która nadal sprawuje swój urząd.

Jeżeli ci się podoba, udostępnij!Share on FacebookPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone

3 thoughts on “20 rzeczy, jakich jeszcze nie wiesz o Szwecji”

  1. Mysle ze 90% osob ma praliki w domu a w szczegolnosci jak sie ma dzieci 🙂 Osobiscie nie znam nikogo kto mieszka w mieszkaniu i nie ma w domu pralki, w pralni robia tylko grube pranie 🙂

    1. A to ciekawe! Wśród moich znajomych Szwedów, nikt nie ma w domu pralki a czas w pralni to świętość 🙂 Pytałam również tych z dziećmi jak sobie radzą, a w odpowiedzi usłyszałam, że to żaden problem robić pranie raz na tydzień 🙂 W naszym szwedzkim mieszkaniu nie ma nawet kontaktu w łazience podobno ze względów „bezpieczeństwa”

  2. Raczej większość z moich znajomych mieszkajacych w Sztokholmie nie posiada pralki w mieszkaniu. Zazwyczaj wynika to z małego metrażu lub nawet braku możliwości podłączenia pralki. W nowo zbudowanych mieszkaniach jest zazwyczaj miejsce na pralkę i widać ze trend sie troszkę zmienia. Ja sama przymierzam sie do zakupu pralki 😉 Szwedzi powoli odchodzą od używania tvättstuga do robienia „zwyklego” prania i jak tylko maja możliwość = własna pralkę – to piorą jedynie ręczniki i pościel w tvättstuga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three + 3 =