Nie, to nie jest blog kulinarny, zbyt wiele nie  gotujemy ale bardzo chętnie zjadamy. Nie mamy zamrażarki ani nawet porządnej lodówki, dlatego od czasu do czasu zaglądamy do greckich restauracji. Mam nadzieję, że nie jesteś jedną z tych osób, która na każdych wakacjach zamawia filet z kurczaka. Mam nadzieję, że lubisz próbować. Jeżeli lubisz solidną porcję mięsiwa w każdej postaci, ten post jest dla ciebie.

Brizoles

Grubo krojone plastry boczusiu, grillowane na palenisku, do polania sokiem z cytryny

Thick Cut Black Pig Meat Co. Bacon


Katsiki

Czyli koza. Grillowane mięso kozy jest miękkie, soczyste i aromatyczne, o smaku zbliżonym do jagnięciny/baraniny. Spróbuj, zanim powiesz ‚nie lubię’.

koza

Lamb kleftiko

Nazwa tego dania pochodzi od greckiej nazwy „złodziejaszek”. Dziś jest to cudownie miękkie mięso jagnięce pieczone z warzywami i przyprawami w pergaminie. Dawniej, kiedy złodziejaszki nie mogły utrzymywać ognia ze względu na ryzyko zlokalizowania ich kryjówki, rozpalano ognisko w dole wykopanym w ziemi, zaprószano żar i mięso zawinięte zwierzęcej skórze siedziało tam, aż się upiekło. Piękna historia, na pewno wiele w niej prawdy.

kleftiko

Lamb/pork chops

To nic innego jak wielkie, grillowane na palenisku kawały mięcha z kością. Od wariacji klasycznej  świńskiej, aż po śródziemnomorską jagnięcą. Doskonale doprawione solą i oregano, polane sokiem z cytryny zadowolą każdego największego, mięsnego twardziela bądź twardzielkę.

lamb chops


Gyros

To nic innego jak nazwa mięsa ciętego prosto z rożna. Do wyboru gyros świński lub kurczaczy, podawany z frytkami lub ziemniakami. Dopiero zawinięty w pszenny placek nazywa się pita gyros.

gyros


Souvlaki

Dosłownie oznacza patyk, a niedosłownie to mięso na patyku. Taki kurczakowy suvlaczek z tzatzikami i sokiem z cytryny, podany ze świeżą pitą to prawdziwe niebo w gębie.

crete-suvlaki


Mix grill

Jeżeli jesteś w restauracji przy głównym rynku, nastawionej na skubanie turystów, dostaniesz dwa świńskie suvlaczki, zwiędłą kiełbaskę oraz smażony filet z kurczaka. za 50 euro. Jeżeli oddalisz się trochę od głównego szlaku, w miejsce, które niekoniecznie jest elegancko przystrojone ale za stołami zasiadają ciemnowłosi mieszkańcy miasteczka, wiedz co się kroi. Spodziewaj się srogiej porcji brizoles, kawałka grillowanego koziego mięska, lamb chopsa, prawdziwej, wiejskiej kiełbasy, a może i sporej kuchennej łyżki gyrosa.

mix-grill

Jeżeli ci się podoba, udostępnij!Share on FacebookPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone

2 thoughts on “Greckie dania dla prawdziwych drwali”

  1. O Jezu jak mięsnie 😀 NA widok szaszłyków aż mi ślinka cieknie 🙂 Jadę teraz do USA na work and travle z OneGlobe Travel więc pewnie popełnię na blogu wpiso tym czego tam spróbuję, bo jednak amerykańska kuchnia jest do niczego niepodobna :)( będzie trzeba uważać na wagę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 + three =